Rzecz o Chinach, Chińczykach, chińszczyźnie i pewnym sinologu.
web stats stat24.com
RSS
sobota, 08 listopada 2008
SINOFORUM

Zapraszam na SinoForum.
01:14, ximinez
Link Komentarze (4) »
środa, 16 lipca 2008
Miasto ogrodów

Po długiej przerwie w regularnym prowadzeniu bloga postanowiłem podjąć na nowo opowieść o objeździe Chin, na który udaliśmy się z Natalią ponad rok temu. W tym (i następnym) odcinku – Suzhou.

piątek, 11 lipca 2008
Wielkie odliczanie!
Nowy wpis już we wtorek. Stay tuned!

Dla umilenia oczekiwania proponuję rozważania nad poniższym zabytkiem kultury:

12:10, ximinez
Link Komentarze (1) »
czwartek, 05 czerwca 2008
Nowa droga życia

Przykładowe zdanie w podręczniku do potocznego chińskiego: „Wcześniej mieliśmy egalitaryzm i czy robiło się źle, czy dobrze – było wszystko jedno; teraz nie możemy już podążać tym starym szlakiem, bo to droga bez wyjścia”. Miło spotkać trochę samokrytyki w chińskiej książce. Na marginesie, zwrot, o który chodziło w przykładzie to 走老路, czyli „iść w czyjeś ślady”, „podążać starym szlakiem”.

Przy okazji ogłaszam odrodzenie bloga, które nastąpi po sesji. Będą nieemitowane dotychczas relacje z poprzedniego pobytu oraz opis całkiem nowej wycieczki do Pekinu w okresie gorączki przedolimpijskiej. Stay tuned!

13:52, ximinez
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 21 stycznia 2008
Chinglish kontratakuje

Pisałem już kiedyś o specyficznym sposobie, w jaki Chińczycy używają języka angielskiego. Obiecałem wtedy, że będę do tego tematu wracał, ale jakoś się nie złożyło. Jednak kilka dni temu kolega z orientalistyczno-blogowej branży zainspirował mnie, by po raz kolejny poruszyć tę kwestię. Tym razem jestem uzbrojony w zdjęcia, aby nawet najwięksi niedowiarkowie mogli przełożyć przez nie palce i uwierzyć, że chinglish nie jest urojeniem purystów językowych ze zbyt dużą ilością wolnego czasu.

sobota, 12 stycznia 2008
Słońce twój wróg!

Powszechnie wiadomo, że promienie słoneczne są w równym stopniu dla człowieka niezbędne do życia, jak zabójcze. Niektórzy narzekają, że mają go za mało. W wyniku niedoświetlenia, Norwegowie i Szwedzi zachowują się w zimie jak lemingi, strzelając samobóje w ilościach hurtowych. Chińczycy – przeciwnie – robią wszystko, żeby przed słońcem uciec.

sobota, 05 stycznia 2008
Szanghaj

Udało mi się odzyskać część zdjęć z komputera Natalii, więc mogę przedstawić szanownemu Czytelnikowi miasto Szanghaj, które odwiedziliśmy eony (7 miesięcy) temu. Z uwagi na czas, przez który wspomnienia leżały odłogiem, Czytelnik musi wybaczyć braki w szczegółach.

środa, 19 grudnia 2007
Jak nie kijem go to pałą
Pochwaliłem się trochę na wyrost. Miały być nowe wpisy, zdjęcia i druga Irlandia (dawniej Japonia), ale rzeczywistość po raz kolejny wylała mi kubeł zimnej wody na głowę. Kieszeń na dysk dotarła, włożyłem do niej dysk ze starego laptopa i stwierdziłem co następuje: DYSK NIE DZIAŁA!

Oprócz dokumentów, maili, kontaktów i innych pierdół znajdowały się na nim WSZYSTKIE zdjęcia z Chin. Ufny w jakość dysków Seagate nie robiłem backup'ów na płytach i teraz mam za swoje. Pewien wybór zdjęć ma na swoim komputerze Natalia, ale niewielkie to pocieszenie. Obrazy z większości mojego pobytu w Kraju Środka już na zawsze pozostanie tylko w jednym miejscu - w mojej głowie. A tej, niestety, nie mogę umieścić na blogu.

Nie traćcie jednak nadziei. Już niedługo przejrzę zasoby Natalii i może starczy na choć kilka wpisów. Na wszelki wypadek proszę czekać na kolejny rozkaz z Matplanety...
22:08, ximinez
Link Komentarze (5) »
sobota, 15 grudnia 2007
Reanimacja!
Tak, tak, wierni Czytelnicy. Już niedługo pojawią się na tym blogu nowe wpisy. Laptopa nie udało się naprawić, ale zamówiłem sobie ostatnio kieszeń zewnętrzną na dysk 2,5", co da mi dostęp do wszystkich danych z tego Gateway'owego śmiecia.

Oczywiście mogłem to zrobić wcześniej, ale cała ta padaczka laptopa i to, że nie miałem swojego komputera spowodowały u mnie niechęć do korzystania z internetu w ogóle (z pominięciem skrzynek pocztowych). Na szczęście sytuacja się zmieniła, dlatego jeszcze przez jakiś czas będę Czytelników, a przynajmniej tych, którzy zostali, bawił historyjkami z Chin. Cieszcie się, póki możecie, bo nie zostało ich już wiele ;)

Stay tuned!
14:47, ximinez
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 10 września 2007
Awaria + UPDATE
Ostatnio trochę zaniedbałem prowadzenie bloga, a to z powodu dwutygodniowego wyjazdu na Mazury, z którego dopiero niedawno powróciłem. Miałem zrobić notek na zapas i tylko publikować je z kafejek internetowych, ale nie wyszło.

Publikacja kolejnego wpisu, tym razem poświęconego Szanghajowi, opóźni się z powodu poważnej awarii laptopa, na którym znajdował się niemal gotowy tekst oraz wszystkie zdjęcia. Z tego też powodu nie wiem kiedy pojawi się tu coś nowego. Sprzęt jest już po gwarancji, a w serwisach mówią, że sama diagnoza zajmie od 3 do 6 dni. Jeżeli ktoś mógłby polecić serwis, gdzie ekspresowo naprawiają laptopy firmy Gateway, to proszę o kontakt mailowy (ximinez[AT]gazeta.pl).

UPDATE
Laptop jest nadal niesprawny i prawdopodobnie nie uda się go naprawić (serwis trzyma go już miesiąc i podobno wypróbowują właśnie ostatnią znaną im technikę rozwiązania tego problemu). Kiedy już odzyskam dane z dysku (w tym zdjęcia) może uda mi się przysiąść gdzieś do sprawnego komputera na tyle długo, żeby coś napisać. Może... Radzę szanownym Czytelnikom, aby nigdy nie kupowali urządzeń firmy Gateway.
12:56, ximinez
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13