Rzecz o Chinach, Chińczykach, chińszczyźnie i pewnym sinologu.
web stats stat24.com
Blog > Komentarze do wpisu
Zakazane Miasto

Dzisiaj odbędzie się uroczysta prezentacja wpisu o wycieczce do Zakazanego Miasta. Prosimy o nie hałasowanie podczas projekcji oraz wyłączenie telefonów komórkowych. Prosimy również o nie nagrywanie pokazu – piractwo blogowe to przestępstwo!

Z góry przepraszam za potencjalną nieskładność wpisu i błędy, ale wczoraj byłem na bardzo fajnej imprezie w ambasadzie RP i jestem nieco zmęczony...

Zakazane Miasto to nic innego jak pałac cesarski służący 14 władcom dynastii Ming i 10 z dynastii Qing. Budowa ruszyła w roku 1407, za panowania cesarza Yongle (trzeciego z dynastii Ming), a zakończyła się w roku 1420. Całość kompleksu zajmuje 74ha i składa się z rzekomo 9999 budynków.

Zanim wyruszyliśmy na podbój Zakazanego Miasta uraczyliśmy się wyjątkowo chińską rozrywką – puszczaniem latawców. Miało to, oprócz rozrywki, również cel praktyczny: nowo zakupione latawce trzeba było wypróbować, ponieważ zostały zakupione za więcej, niż przeciętne i obiecano, że będą wspaniale szybować...




...co okazało się kłamstwem. Na marginesie wspomnę, że kilka dni później udało się odzyskać większość zapłaconej sumy na bazarze, na którym latawiec został kupiony. Postraszenie sklepikarzy tekstem „pójdę do kierownika bazaru złożyć zażalenie” czasami działa w Chinach.

Po latawcu na placu Tian’an Men przyszła pora na zrobienie sobie obowiązkowych zdjęć z Bramą Niebiańskiego Spokoju w tle.




Przy okazji zrobiliśmy kilka ponadprogramowych ;)


A potem było już oglądanie i podziwianie. Nie będę okraszał zdjęć komentarzem – przy tej ilości informacji na temat Zakazanego Miasta dostępnej w internecie wydaje się to zupełnie zbędne. Poza tym jeden obraz wart jest tysiąc słów, prawda?


























Jak wiadomo, pierwszą kawiarnię LavAzza założył w Zakazanym Mieście Matteo Ricci w roku 1584. Ponieważ Ricci był znawcą matematyki i astronomii, ceny rosły w postępie geometrycznym aż do osiągnięcia dzisiejszych, kosmicznych pułapów.


Na terenie Zakazanego Miasta, w obszarze Pałacu Wewnętrznego, który zamieszkiwał cesarz i jego konkubiny, znajduje się bardzo przyjemny park.








Podczas zwiedzania byliśmy świadkami musztry, jakiej poddawani byli miejscowi ochroniarze. Wyglądało trochę jak WF w gimnazjum.


Adblock

Tak oto zmitrężyliśmy cały dzień i czas nadszedł opuścić pogrążające się w wieczornym mroku Zakazane Miasto.




I tak kończy się dzisiejszy wpis, ale zanim Czytelnik uda się, aby ochłonąć z mocnych wrażeń i zapalić papierosa jak po ostrym seksie, chciałbym wyłożyć swoją nowatorską propozycję. Otóż w ramach pionierskiego programu BlogoTele, staje przed Czytelnikiem wybór: następny wpis może być poświęcony kolejnemu zabytkowi (Świątynia Nieba) LUB może być z gatunku bardziej „kulturowych” (miałem genialny pomysł jadąc wczoraj w nocy windą, ale nie mogę go sobie przypomnieć). Swoje preferencje proszę zostawiać w komentarzach, a w nagrodę może nawet się do nich zastosuję.

Stay tuned!

sobota, 03 marca 2007, ximinez

Polecane wpisy

  • SINOFORUM

    Zapraszam na SinoForum.

  • Miasto ogrodów

    Po długiej przerwie w regularnym prowadzeniu blogapostanowiłem podjąć na nowo opowieść o objeździe Chin, na który udaliśmy się zNatalią ponad rok temu. W tym (i

  • Wielkie odliczanie!

    Nowy wpis już we wtorek. Stay tuned! Dla umilenia oczekiwania proponuję rozważania nad poniższym zabytkiem kultury:

Komentarze
zhao-zhuxi
2007/03/03 17:52:25
Świetne fotografie! Przepiękne miejsce.
A swoją drogą, to co takie cholerne pustki na Tian'anmen?! Nie tak zapamiętałem, oj nie tak...
-
2007/03/03 20:15:17
Piękne miejsca, piękne fotografie, jednakoż proponuję aby tematem następnego wpisu było to co spłynęło na autora wczoraj w windzie. Ja też miałam pewien pomysł jadąc wczoraj windą :)
-
2007/03/04 02:55:06
bardzo podoba mi sie Twoj blog - przeczytalam go od deski do deski.. fotki sa czadowe i dziekuje ze oddajesz cala ta atmosfere na fotkach:-) czy nastepny wpis moze byc te dwa pomysly ( o swiatyni i pomysle z windy?). dlaczego akurat Chiny? :-P
-
Gość: Strzelec, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/04 21:30:11
a ja tak sobie to czytam i mysle, ze fajnie by bylo jakbysmy wybrali sie na taras nad wislostrada. Tam gdzie pare lat temu tez sie wybieralismy:) Fajnie by bylo.. No moze juz niedlugo bedzie to mozliwe;) pozdrawiam!
-
Gość: Alienka, *.wroclaw.dialog.net.pl
2007/03/04 22:17:18
głosuję za wpisem kulturowym - Chiny to fascynujący kraj (podobnie jak Japonia)
-
Gość: ars longa, 80.50.252.*
2007/03/06 18:12:51
Jest Pan fajny w swoich tekstach[zdjęcia ciekawe, ale nie znając się kompletnie na tym sądzę, że jest to zasługa aparatów cyfrowych - co może mi być poczytane za barbarzyństwo]. Czytam z ogromną przyjemnością; ale czytam teksty też faceta, który ma wiadomości z pierwszej ręki.
Szkoda, że to się skończy i wrócicie do Polski. A blogi znikną. A nie śmiem proponować byście powtarzali rok.