Rzecz o Chinach, Chińczykach, chińszczyźnie i pewnym sinologu.
web stats stat24.com
Blog > Komentarze do wpisu
Wielki Mur

Jak rzecze chińskie przysłowie: „不到长城非好汉”, czyli dosłownie „nie wejść na Wielki Mur jest tchórzostwem”. Takoż i my, nie chcąc by uważano nas za tchórzy, wybraliśmy się na wycieczkę do miejscowości Badaling, gdzie znajduje się najpopularniejszy wśród turystów, odrestaurowany fragment muru.

Wycieczki w to, jak również inne miejsca organizowane są przez hotele i różne agencje, ale są z zasady drogie i często ich częścią są postoje w manufakturach produkujących „tradycyjne” chińskie wyroby. My postanowiliśmy skorzystać z rozwiązania dużo tańszego i wygodniejszego – pojechać autobusem podmiejskim (dla zainteresowanych: 12RMB/osoba, klimatyzowany, jedzie godzinę spod 德胜门).

Chińczycy nazywają tę gigantyczną konstrukcję obronną 万里长城, to jest „Wielki Mur 10 000 li [mil]”, choć rzeczywistości ciągnie się on przez 6 352 km od fortu Shanhaiguan nad morzem do Lop Nur na zachodzie. Mury mające bronić chińskich ziem przed najazdami północnych barbarzyńców budowano tu już od V w. p.n.e., ale prawdziwym 长城 można nazwać dopiero ten wybudowany przez Qin Shihuangdi, pierwszego cesarza Chin, pod koniec III w. p.n.e. Znajdował się on nieco na północ od dzisiejszego, którego najnowsze odcinki pochodzą z czasów dynastii Ming i biegnącego mniej więcej wzdłuż granicy Mongolii Wewnętrznej.

W dniu, w którym pokazaliśmy Chinom, jakimi to tchórzami nie jesteśmy, pogoda sprzyjała zdobywcom, a ja, swym aparatem Zorka 5, zrobiłem kilka zdjęć:










Na murze kwitnie handel i dostać tu można napoje, pamiątki, koszulki, rolexy oraz bliźnięta syjamskie:


Powszechnie wiadomo, że do zdobywców muru lgną adoratorki:




Przygotowania do Olimpiady, jak wiadomo, rozpoczęto w Chinach równolegle z budową muru:


Safari parki były rozmieszczane wzdłuż muru co około 10 km, na przemian z wesołymi miasteczkami i automatami do gier – żołnierze strzegący granic przed Mongołami musieli mieć jakąś rozrywkę, prawda?


I tak kończy się dzisiejszy przekaz z Matplanety. Ostatnim tchnieniem dodam tylko, że nareszcie czuć w pekińskim powietrzu wiosnę. Parafrazując poetę (kto zna, ten zna ;)):

春天在哪里?春天在哪里?

春天在小西天的小区里。

Stay tuned!

sobota, 24 marca 2007, ximinez

Polecane wpisy

  • SINOFORUM

    Zapraszam na SinoForum.

  • Miasto ogrodów

    Po długiej przerwie w regularnym prowadzeniu blogapostanowiłem podjąć na nowo opowieść o objeździe Chin, na który udaliśmy się zNatalią ponad rok temu. W tym (i

  • Wielkie odliczanie!

    Nowy wpis już we wtorek. Stay tuned! Dla umilenia oczekiwania proponuję rozważania nad poniższym zabytkiem kultury:

Komentarze
Gość: , *.adsl.hansenet.de
2007/03/24 17:58:28
„不到长城非好汉”, czyli dosłownie „nie wejść na Wielki Mur jest tchórzostwem” - przepraszam, ale doslownie to: "nie-dojechac-dlugi-mur-nie-dobrze-chinczyk", czyli "chinczyk nie dobry, jesli nie poszedl na mur chinski". czyli twoje tlumaczenie troche za surowe. to taka zartowna mowa, bez wielkiego znaczenia. przepraszam, ze cie poprawiam, normalnie to nie jestem takim poprawiaczem.

a co chodzi o
春天在哪里?春天在哪里?春天在小西天的小区里。
to taka kruciutka piosenka malutkich chinczykow, nieprawda?

chcialem ci tylko powiedziec, ze z bardzo wielkim interesem czytam twoj blog.
-
2007/03/24 18:14:09
Wybacz, kimkolwiek jesteś, ale wydaje mi się, że to Twoje tłumaczenie jest surowe. Większość słowników podaje znaczenie przenośne, czyli "zawsze osiągać cele", ja jednak postanowiłem przetłumaczyć dosłownie. A 好汉 to nie "dobry Chińczyk", ale "bohater, człowiek odważny". Na przyszłość - jeżeli już poprawiasz, to rób to z głową.

A piosenka to żart niszowy. Bardzo niszowy ;)
-
zhao-zhuxi
2007/03/24 18:57:42
Moja popisowa aria :) Aż mi się łezka zakręciła... :)
-
Gość: chris-hh, *.adsl.hansenet.de
2007/03/24 20:37:45
hallo ximinez

"Na przyszłość - jeżeli już poprawiasz, to rób to z głową."

a to dlaczego tak agresywnie? jesli sie zajmujesz chinskim, to wiesz ze to mozna tak czy owak interpretowac. ja w mojej wypowiedzi sie dwa razy przepraszalem anizeli poprawilem!
przede wszystkim: bardzo interesujace reportaze z Chin.
-
2007/03/25 11:35:09
Przyznaję, trochę przesadziłem z tonem wypowiedzi, ale nie lubię, kiedy ktoś poprawia mnie i uważam, że jego wersja nie jest lepsza. Ale no hard feelings, ogólnie jestem dość miłym facetem :) Raz jeszcze przepraszam za ostry ton.

Za pochwałę dziękuję i wykorzystam okazję, żeby zapowiedzieć pewne zmiany na blogu, mam nadzieję, że na lepsze. Jakie będą - to ogłoszę niedługo. Czytelników trzeba trzymać w napięciu ;)
-
2007/03/25 20:41:43
Normalnie też nie jestem poprawiaczem, ale "kruciutki" aż mnie zakłuł w oczy.
-
Gość: ap, 80.50.252.*
2007/03/27 11:26:43
fairy_dragon; uprzedził mnie Pan. Też nie jestem "poprawiaczem" -ale wiarygodność faceta legła w grÓzach.
-
2007/03/28 11:47:42
Proszę jak mój nick skutecznie maskuje płeć - nie "Pan", a "Pani" ;) pozdrawiam!